adoptowana 27.03.2021r
Kotka ok 1 roku , wysterylizowana, odrobaczona , testy Fiv i FELV ujemne
Czy bycie dzikusem ma się we krwi? Niektórzy pewnie mają, u niektórych to tylko chwilowe napady, a u naszej” Dzikuski” był to zwykły brak wyboru…. dziewczyna, urodzona w naszej gminie, nie pochodzi z bogatego domu. Z żadnego domu nie pochodzi… Została odłowiona tylko w celu sterylizacji, i jak inne starsze kotki, miała wrócić do swojego ” bezdomia” …. Nie miała być brana na ręce przez wolontariuszy i oswajana, aby nie zostać odrzuconą przez jej dziką wspólnotę. Tyle, że kotka lubi ludzi i najwyraźniej chce z nimi przebywać! A dowiedzieliśmy się o tym tylko dlatego, że miała skaleczoną łapkę, którą trzeba było opatrywać!
Kocia dzikuska doszła już do siebie po zabiegu sterylizacji i łapka też wygląda nieźle. Czas na nią!😔
Mieszkać w lokalu nie będzie, bo klatka to nie miejsce na mieszkanie…i …..no właśnie . …nie wypuścimy jej, bo jest na tyle oswojona z człowiekiem, że powrót na bezdomie to już nie jest dla niej rozwiązanie. Dzikuska jest gotowa na nowy etap swojego życia, na własne imię, z czułością wymawiane przez własnego człowieka, na własny kąt z miękkim legowiskiem, pełną miskę i mnóstwo czułości!
Jeśli możesz jej dać tak wiele i zarazem niewiele, napisz! Od razu przekażemy jej dobrą wiadomość! No to czekamy! 😘